Teatr Polski we Wrocławiu: Dziś, 30 października premiera Szosy Wołokołamskiej

- Dla mnie to podróż w czasie i przez historię. Przy czym pytanie nie brzmi: jak historię poznać czy jak ją zrozumieć, tylko: jak się z niej raz na zawsze wydostać? - mówi Barbara Wysocka o "Szosie Wołokołamskiej" Heinera Müllera - sztuce, którą reżyseruje w Teatrze Polskim we Wrocławiu.
Adam Cywka - jeden z trójki bohaterów "Szosy Wołokołamskiej"
 fot. Natalia Kabanow

Tragedię w pięciu częściach jeden z najwybitniejszych współczesnych dramaturgów napisał w latach 1984-87. Szosa była autentycznym miejscem: punktem, w którym zatrzymał się w 1941 r. niemiecki pochód na Moskwę.

- Oś przebiega między Moskwą a Berlinem, ale czołgi jeździły też innymi trasami. U nas również ustrój poparty był przez radzieckie czołgi. Nie wjechały, ale mogły wjechać - dodaje artystka.

Wysocka - aktorka i reżyserka, która wyreżyserowała w ubiegłym sezonie wielokrotnie nagradzanego "Kaspara" Petera Handkego w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu i jest laureatką Paszportu Polityki w kategorii "muzyka poważna" za inscenizację opery "Zagłada domu Usherów" Phillipa Glassa w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej w Warszawie, stworzyła także scenografię i oprawę muzyczną do "Szosy Wołokołamskiej". Na Scenie na Świebodzkim zobaczymy dość surowo i ascetycznie zaaranżowaną przestrzeń.

Barbara Wysocka: - Ta przestrzeń nie będzie dosłowna. Nie chodziło o ulokowanie jej w jakimś jednym, konkretnym momencie, w jednym czasie. "Szosa Wołokołamska" to droga przez kilkadziesiąt lat, a my możemy na nią spojrzeć dzisiaj. To wejście w historię, wejście do archiwum, wejście w pamięć i ucieczka od tej pamięci.

Nie należy się za to spodziewać wielkich zmian w dramacie Müllera. - Inscenizuję całość. Nie dodawałam tekstów, skróty dotyczą kilku wersów, nie zmieniałam kolejności, nie łączyłam według własnego klucza - wyjaśnia reżyserka.

Zmarły w 1995 r. Müller, pisząc tragedię, inspirował się dziełami innych autorów - od "Szosy Wołokołamskiej" Aleksandra Beka po "Przemianę" Franza Kafki. W sztuce pojawią się także historyczne wątki, m.in. próba najazdu na Moskwę i powstanie Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Na scenie zobaczmy Adama Cywkę, Rafała Kronenbergera i Adama Szczyszczaja.

Premiera "Szosy Wołokołamskiej" dziś o godz. 19 na Scenie na Świebodzkim (pl. Orląt Lwowskich 20c). Następne spektakle: pt., sob., nd. godz. 19.

Marta Wróbel

  • Polska Gazeta Wrocławska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3