Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Powoli zbliża się lato - czas wysokich temperatur i niedostatku wody. Rośliny w naszym ogrodzie potrzebują pomocy, by przetrwać suszę.

RADZI
Bogdan Stachulec, specjalista ds. środków ochrony roślin HORTICO S.A.


Podlewając rośliny w niewłaściwy sposób, możemy doprowadzić do niebezpiecznych dla nich konsekwencji. Aby ich uniknąć, należy przestrzegać kilku zasad:

* odpowiednia pora podlewania - najlepiej późnym popołudniem lub wieczorem, gdy słońce mocno nie nagrzewa gleby i jest ona już w odpowiednim stopniu wychłodzona;

* właściwa temperatura wody - podlewanie zbyt zimną wodą po lub w trakcie upalnego dnia może spowodować szok termiczny rośliny;

* odpowiednie dawki wody - należy unikać "przelewania" roślin lub podlewania "na zapas";

* aplikowanie nawozów wg zaleceń producenta - aby nie wypłukiwać podanych składników pokarmowych, rośliny powinny być podlewane nie-zbyt mocnym strumieniem wody.

Staranne, wykonane zgodnie ze sztuką nawożenie i podlewanie stanowi tylko część zabiegów pielęgnacyjnych roślin w tym trudnym okresie. Choroby i szkodniki szczególnie atakują właśnie latem. Do ich zwalczania służą środki ochrony roślin. Przy ich doborze należy przestrzegać następujących reguł oraz sposobu stosowania podanego na opakowaniu:

* należy właściwie rozpoznać agrofaga (choroba grzybowa, owad) zasiedlającego rośliny, bo będziemy w stanie dobrać właściwy środek do jego zwalczenia,
a starajmy się stosować preparaty układowe - stosowanie tych powierzchniowych i kontaktowych w przypadku np. drzew owocowych o gęstej koronie nie sprawdza się. Preparaty potrzebują czasu na wniknięcie w roślinę - warto wybrać na taki zabieg pogodny dzień, aby uniknąć przedwczesnego spłukania środka,

* wybierajmy preparaty działające w wysokich temperaturach,

* w okresie letnim należy stosować środki nieszkodliwe dla pszczół lub wykonywać zabiegi wczesnym rankiem lub późnym wieczorem,

* większość owoców i warzyw dojrzewa latem - ściśle przestrzegajmy okresu karencji.

Kiedy uporamy się już z problemami naszych roślin, szybko okaże się, że nasz ogród nawiedzają nieproszeni goście. Do jednych z bardziej niebezpiecznych należą osy i szerszenie.

Warto pamiętać o kilku kwestiach związanych z tymi owadami:
* osy i szerszenie pierwsze nie zaatakują człowieka, unikajmy zatem czynności mogących spowodować ich atak (podchodzenie do gniazda, niepotrzebne płoszenie prowokujące owady do ataku),
* mitem są opowieści o mocy jadu, np. jad szerszenia jest ponaddziesięciokrotnie słabszy od jadu pszczoły,
* zbyt duża liczebność os lub szerszeni skłoni nas do ich usunięcia, warto wtedy skorzystać z pomocy wyspecjalizowanych ekip DDD lub straży pożarnej,
* gdybyśmy jednak zdecydowali się sami poradzić sobie z nimi, warto używać preparatów, którymi nasącza się gniazda z odległości kilku metrów. Zabieg wykonujemy wieczorem, kiedy owady są najedzone.

I jeszcze słów kilka o komarach - niewielkich owadach potrafiących uprzykrzyć nam każdy wieczór. Samice i samce nie odżywiają się krwią organizmów ciepłokrwistych (do nich należy człowiek); samice pobierają krew po to, aby z jaj mogły wylęgnąć się larwy. To jest powodem zainteresowania samic komarów człowiekiem.

Aby skutecznie zwalczać komary należy wykonać zabieg odpowiednim preparatem przy pomocy zamgławiacza. Z racji specyfiki i trudności wykonania zabiegu warto skorzystać z usług wyspecjalizowanych ekip. Taki zabieg nie może być wykonany, np. w chwilę po zabiegu zwalczającym mszyce.
Gdybyśmy jednak zdecydowali się sami zrobić oprysk starajmy kierować ciecz roboczą pod liście (tam w ciągu dnia chowają się komary przed słońcem) przestrzegając pozostałych zaleceń podanych w etykiecie - instrukcji stosowania. W okresie dużej aktywności komarów warto dodatkowo nanieść na skórę preparat w postaci kremu, emulsji lub aerozolu posiadający właściwości repelentne wobec komarów jak i innego groźnego owada - kleszcza.


============04 autor(28731741)============
Bogdan Stachulec
============11 (pp) Zdjęcie Autor(28731735)============
fot. 123RF
============06 (pp) Zdjęcie Podpis(28731740)============
Nie należy przelewać rośłiny lub podlewac je na zapas

Wiadomości

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

antek (gość)

Porad dotyczących podlewania jest cała masa, ale nie che mi się wierzyć, że przeciętny Kowalski ma tyle czasu, aby zagłębiać się w temacie. Większość myśli, że jak dał kwiatom wodę, to już wszystko jest ok. Ja znam się na podlewaniu, ale tym co się nie znają i nie chcą poznać polecam zawsze automatyczne podlewanie, np. od blumata. Wystarczy, że raz poświęcą czas na montaż systemu i wszystko będzie "samo się robiło". Nie oszukujmy się - nawet jak ktoś przeczyta tysiąc porad o podlewaniu, to nie ma gwarancji, że będzie miał czas żeby to wprowadzić w życie, dlatego blumat jest pewniejszym rozwiązaniem.