Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Las wydaje się nam miejscem czystym, ekologicznym i nieskażonym. Ale i tam mogą czyhać zagrożenia.

Jak zachowujemy się na widok jagód, poziomek, malin? Oczywiście zrywamy je z krzaczka i zjadamy od razu, bo takie są najsmaczniejsze. Tymczasem owoce mogą być skażone larwami bąblowca (niewidocznymi dla naszego oka). Jeśli je połkniemy, nabawimy się bardzo poważnej choroby.

Co roku w Polsce odnotowuje się co prawda jedynie pojedyncze zakażenia bąblowicą, ale nie jest to powód, by lekceważyć to zagrożenie. Przebieg choroby jest bowiem dramatyczny.

Skąd jaja bąblowca biorą się na owocach? Zanim pasożyt trafi do organizmu żywiciela, przechodzi długi cykl. Larwy tasiemca, znajdujące się na leśnym runie, grzybach i trawie, zostają zjedzone przez drobne gryzonie leśne: szczury, myszy, nornice. W ich jelitach wylęgają się larwy, które przechodzą w następny cykl rozwoju. Jeśli gryzonia zje lis (lub pies czy kot) w jego organizmie larwy zamieniają się w tasiemca. Gdy zaś lis zabrudzi odchodami (np. moczem, co jest niewidoczne) owoce, pozostaną na nich przyczepione jaja pasożyta.

Oczywiście można zapytać się, jakie jest prawdopodobieństwo zjedzenia jagód, na które nasikał lis? Pewnie niewielkie. Lecz wyobraźmy sobie wątrobę zaatakowaną przez bąblowca (w 99 proc. przypadków zajmuje on właśnie ten narząd). Pasożyt wrasta w miąższ wątroby, rozprzestrzeniając się wzdłuż naczyń krwionośnych i dróg żółciowych. Z czasem dochodzi do przerzutów do płuc lub mózgu. Nasz organizm broni się przed intruzem, następuje rozrost tkanki łącznej. Powstają też twarde nacieki zawierające larwy bąblowca, które przypominają zmiany nowotworowe. Jeśli opis ten wydaje się wam straszny, warto zrobić wszystko, aby uniknąć tej choroby. Wystarczy po prostu porządnie umyć leśne owoce przed zjedzeniem.

Bąblownica
Chorobę wywołuje bąblowiec (tasiemiec wieńcogłowy). Jego larwa osiedla się w narządach wewnętrznych człowieka, dając objawy kliniczne guza (torbieli). Torbiele rozwijają się w wątrobie, płucach i mózgu, ale mogą tworzyć się także w nerkach, śledzionie, kościach i oku. Leczenie jest długotrwałe i kosztowne. Obejmuje zabieg chirurgiczny usuwający zmianę oraz co najmniej dwuletnią chemioterapię przeciwpasożytniczą i kontrolę lekarską przez 10 lat.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!