W 4 kolejce ekstraklasy piłkarze WKS-u Śląska Wrocław po raz drugi w tym sezonie musieli uznać wyższość rywali. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza przegrali w Białymstoku z Jagiellonią 0:2.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W 4 kolejce ekstraklasy piłkarze WKS-u Śląska Wrocław po raz drugi w tym sezonie musieli uznać wyższość rywali. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza przegrali w Białymstoku z Jagiellonią 0:2.

Pierwszą bramkę już w 20 minucie zdobył Brazylijczyk Bruno, który zgubił kryjącego go Mariusza Pawelca i strzałem z piętnastu metrów nie dał szans Ivo Vazgecovi na skuteczną interwencję. Ostatni kwadrans pierwszej odsłony to zdecydowana przewaga WKS-u. Najbliżej szczęścia byli Amir Spahić i Janusz Gancarczyk, ale ich strzały minimalnie minęły bramkę Jagi.

Zwycięstwo białostoczan przypieczętował w 78 minucie Marco Reich, który dziesięć minut przed trafieniem zmienił na placu gry Kamila Grosickiego. Niemiecki pomocnik w sytuacji sam na sam spokojnie położył Vazgeca i wpakował piłkę do siatki.

Dzięki triumfowi Jaga wyszła punktowo na zero. Podopieczni Michała Probierza sezon zaczynali bowiem z dziesięcioma punktami deficytu. Była to kara za korupcję.

Tym samym tabelę ekstraklasy zamyka jedenastka KGHM Zagłębia Lubin, Śląsk jest ósmy.

Relację z meczu możesz przeczytać na http://polskatimes.pl/gazetawroclawska

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!