(© Marek Grotowski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Dopiero w ostatnim ćwierćwieczu pojawiły się u nas greckie restauracje. A grecki gyros, niemal jak włoską pizzę, można kupić na każdym rogu polskich ulic.

Gdy rzuci się okiem w kulinarną historię mieszkańców Hellady, jak w starożytności nazywano dzisiejszą Grecję, to od razu można nabrać kompleksów. Legendą jest na świecie książka "Potrawy z ryb" napisana w V wieku p.n.e. przez Sycylijczyka, niejakiego Mithajkosa. Tyle że materialnie nie istnieje. Wiemy o niej z innych źródeł, które przetrwały do dziś. Naszą pierwszą książkę "Compendium Ferculorum albo zebranie potraw" napisał i opublikował w roku 1682 Stanisław Czerniecki. To prawie sześć tysięcy lat później.

Kiedy zaczęliśmy częściej fruwać po świecie, szybko przyswoiliśmy sobie najróżniejsze greckie przysmaki. Po ostatniej wojnie na Dolnym Śląsku zamieszkała spora kolonia greckich imigrantów, ale to bardziej oni przyzwyczaili się do naszej kuchni, niż my poznaliśmy ich smaki. Dopiero w ostatnim ćwierćwieczu pojawiły się u nas greckie restauracje. A grecki gyros, niemal jak włoską pizzę, można kupić na każdym rogu polskich ulic. Żadna nasza potrawa takiej kariery w Grecji nie zrobiła. Doszło do tego, że grecki ser feta jest podrabiany przez naszych spryciarzy od mlecznych specjałów, choć to produkt zastrzeżony unijnymi certyfikatami, jak nasz oscypek.

A przecież w naszej świadomości jest jeszcze gęsty czosnkowo-ogórkowy sos tzatziki czy musaka z zapiekanych bakłażanów, ziemniaków i mielonego mięsa, wreszcie najpopularniejsza sałatka horiatiki, która w polskich jadłospisach funkcjonuje świetnie jako sałatka grecka i w każdej knajpie inaczej smakuje. O smaku decydują przecież proporcje wielu składników i sposób doprawienia. Tą sałatką zajmę się na końcu, bo chciałbym wspomnieć o innych jej siostrach, w Polsce tak dobrze nie znanych, a o tej porze roku możliwych do zrobienia dosłownie w parę chwil.

Kiedy zrobi się już niesamowicie gorąco, warto sobie przypomnieć o prostej sałatce na bazie arbuza i fety. Miąższ arbuza (około pół kilograma) po usunięciu pestek kroimy w kostkę (bok 3 cm). Dodajemy listki świeżej mięty, posypujemy pokruszoną fetą (250 g), pieprzymy grubo zmielonym białym pieprzem i polewamy sosem z greckiej oliwy i świeżo wyciśniętej cytryny. Delikatnie mieszamy i wsadzamy na dwie godziny do lodówki. Oryginalna wydaje mi się jeszcze lekko kwaskowa sałatka z kilku rodzajów fasoli - ambelosalata. Moimi ulubionymi przysmakami są dwa dania mięsne: duszona jagnięcina z sosem czosnkowo-cytrynowym oraz niewielkie, grube, pieczone kotleciki wieprzowe (choirino kritiko) z mocnym sosem czosnkowym. Te ostatnie pochodzą podobno z Krety. Ale przed meczami wieczorową porą lepiej zrobić sobie sałatkę.

Horiatiki czas zacząć. Osoby posiadające nawet skromne umiejętności kulinarne poradzą sobie z tym wyzwaniem w niecałe pół godziny. Do roboty. Spory szklarniowy ogórek ze skórą kroimy w plasterki. Jedną białą cebulę siekamy w drobną kostkę. Natomiast jej przyjaciółkę - czerwoną cebulę - kroimy w plastry. Te z kolei dzielimy na ćwiartki. Papryki (czerwoną i ostrą zieloną) kroimy w krótkie i cienkie paski, a cztery obrane ze skóry pomidory - w ósemki. Wszystkie składniki po kolei wrzucamy do misy i posypujemy grubo kruszonym serem feta. Wystarczy 150 gramów. To powinno być gotowe na pół godziny przed meczami. Do tego robimy sos z ośmiu łyżek greckiej oliwy, łyżeczki soku z cytryny i sześciu łyżek octu winnego, ząbka zmiażdżonego czosnku i szczypty grubo zmielonego czarnego pieprzu. Mieszamy i też odstawiamy, żeby się przegryzł. W przerwie meczu jarzyny polewamy sosem, lekko mieszamy i mamy pyszną kolację z kraju naszych wczorajszych rywali.

WIĘCEJ PRZEPISÓW


Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!